środa, 2 lipca 2014

Szpilki, wysokie obcasy, słupki - jak w nich chodzić?

Nicolas Kirkwood powiedział: "Nie ma bardziej żałosnego widoku od dziewczyny w szpilkach, w których zupełnie nie potrafi chodzić" i całkowicie się z nim zgadzam. Uwielbiam buty - mam ich ponad 120 par, z czego połowa to wysokie obcasy. Nie mogę się już doczekać, kiedy znów mój środek ciężkości wróci na swoje miejsce i będę mogła przywieźć z domu rodzinnego moje zapasy (które jszcze nie wiem gdzie się zmieszczą;) i wdziać moje ukochane szpilki.

źródło
Wbrew powszechnym opinion buty na wysokich obcasach nie niszczą naszego kręgosłupa, ani kolan ani nie skracaja ścięgien, pod warunkiem, że potrafimy w nich chodzić, przestrzegamy pewnych zasad, a but jest właściwej jakości. Chodzić powinnyśmy wyprostowane, z lekko uniesionym podbródkiem, krocząc to śródstopie powinno uderzać jako pierwsze o ziemię oraz nie powinniśmy chodzić w obcasach zbyt długo. Co każde parę godzin buty na szpilce powinny zostać zrzucone, a następnie kilka minut powinnyśmy pochodzić boso lub w kapciach/balerinach. To pozwoli odpocząć naszym stopom oraz ścięgnom.

Buty na wysokim obcasie w mgnieniu oka sprawiają, że stajemy sie wyższe, nasze nogi wydają się dłuże i smuklejsze. Napinaja bowiem mięśnie naszych łydek i ud, sprawiając że zwyczajnie wyglądają bardziej apetycznie:) Sprawiają, iż automatycznie się prostujemy (jeżeli nie, to natychmiast proszę wypiąć pierś, lekko wciągnąć brzuch i unieść dumnie głowę!)

Zdaję sobie sprawę, iż chodzenie w szpilkach nie jest takie proste, tym bardziej iż obcas zdaje sie coraz bardziej rosnąć i ma czasem nawet 14 -15 cm (z platformą pod palcami oczywiście), co sprawia, że na początku możemy czuć się jak na szczudłach. Powinniśmy zacząć od niskich, dość szerokich obcasów, najlepiej takich, które zapinają się na podbiciu lub kostce. W ten sposób nauczymy się chodzić na lekkim wzniesieniu, jednocześnie stabilizując stopę wewnątrz buta. Na początek proponuję chodzić po domu lub pracy, gdzie mamy dywany, jest to bowiem stabilna powierzchnia, na której sie nie poślizniemy, a nasza stopa będzie przyzwyczajać sie do podwyższenia. Na początku kroki powinny być małe i z czasem powoli mozemy zacząć kroczyć jak modelki:) Spróbujmy sie rozluźnić - barki i ramiona powinny być luźne i swobodnie, naturalnie uczestniczyć w ruchu. Gdy już opanujemy nasze pierwsze obcasy, możemy przejść do cieńszych szpilek lub wyższych słupków i tak stopniowo zwiększając wysokość dojdziemy do naszej upragnionych centymetrów pod piętą.

Pamiętajmy, że lekka platforma pod palcami, zwiększy komfort chodzenia i nigdy przenigdy nie nośmy zbyt ciasnych butów - zniekształcą one nam nasze piękne stópki. Gdy wiecie, że możliwe iż będzie musiały zrobić dłuższe dystanse, wrzućcie do torby zapasowe baleriny - wasze stopy i wasze szpilki będą wam wdzięczne:)

Oczywiście najzdrowsze są buty na leciutkim obcasie, nie niebotyczne high heels'y ale chyba każda z nas lubi poczuć sie super kobieco w ślicznych wysokich obcasach:)

A poniżej moje ukochane letnie okazy, których w tym roku niestety nie dane mi jest nosić. Wzdycham do nich z tęsknością czekając kolejnego lata:)

2 Lips Two


Aldo






Bershka



Betty Berclay



Cindy Says



 Guess by Marciano

Marc Fisher



Nine West



River Island

Steve Madden



Stradivarius




Zara

















Verona


1 komentarz:

  1. Lubię obcasy, mam kilka par, nauczyłam się nawet w nich chodzić. Jednak wysokie szpilki wybieram tylko wtedy, kiedy wiem, że mało czasu spędzę na nogach, lub kiedy jadę do pracy autem. Nawet mały obcas poprawia nasza sylwetkę.

    OdpowiedzUsuń